Garnitury ślubne

Garnitury ślubne

Wiem, że panny młode sprzedają swoje suknie ślubne, a jak jest z panami młodymi? Oni też sprzedają czy zostawiają sobie i noszą? Co wasi mężowie zrobili z garniturami? Znalazłam w sieci stronę Garnitury ślubne i widzę, że część osób tam wystawia, ale chciałabym zrobić taką nieco obszerniejszą ankietę.

Robuś

Posty: 12

 
A nie można było oddać do sklepu tego garnituru, jak nie był używany i miał jeszcze metki? Trzeba było spróbować, może by przyjęli w nieco niższej cenie.

Agaaa56

Posty: 8

 
Właśnie dla swojego narzeczonego szukam takiego garnituru i jak na razie nic nie mogę znaleźć, a chciałabym, bo dla siebie też kupiłam używaną suknię. Mam nadzieję, że będzie zadowolony.

laluniek

Posty: 6

 
To ile ten Twój mąż przytył, że po roku już się nie zmieścił garnitur i w ogóle dlaczego kupował go aż rok wcześniej? Szkoda tylko wydanych pieniędzy, a ile garnitur kosztował?

Karwan

Posty: 11

 
Sam bym chciał tak kupić, bo ceny są w sklepach przerażające, a niestety tniemy koszty. Miało być wielkie wesele z poprawinami, a będzie chyba skromniejsza impreza jednodniowa. Ja tam nie narzekam, bo nie lubię takich pokazowych wesel.

saradonin

Posty: 9

 
Pewnie by nie przyjęli, bo garnitur kupił rok wcześniej, a przymierzył go może miesiąc albo nawet kilka dni przed ślubem, więc po takim czasie to już weszła nowa kolekcja i raczej nie sądzę, żeby mu sklep przyjął zwrot takiego garnituru. Jeśli już, to pewnie w dużo niższej cenie, więc się nie opłacało.

Zdzichu 

Posty: 14

 
Kupowałem nowy, ale gdybym wiedział, że już pół roku po ślubie przytyje mi się 10 kg przez kuchnię mojej młodej żonki, to bym kupił używany i chociaż zaoszczędził. A tak kasa poszła w błoto, a ślubnego garnituru i tak nie mogę nosić.

andrew66

Posty: 21

 
Mój mąż sprzedał swojemu kuzynowi, a tak naprawdę to oddał za symboliczne 200 zł. Kuzyn męża ma taki sam wzrost i podobną budowę ciała, a potrzebował garnituru na studniówkę, więc się dogadali.

jajosz12

Posty: 11

 
Ja kupowałem garnitur dokładnie na tej stronie komisslubny.pl/garnitury-slubne i jestem zadowolony. W sumie to nie na stawiałem się jakoś konkretnie, że coś kupię, ale raz na jakiś czas sobie odświeżyłem i przeglądałem. Pewnego dnia trafiła mi się oferta z tego samego miasta, a facet mieszkał dosłownie kilka ulic dalej, więc stwierdziłem, że co mi szkodzi i podjechałem tam. Garnitur przymierzyłem, w sumie wszystko pasowało, ale krawcowa skróciłam nogawki od spodni chyba o 3 cm i leżał jak ulał.

Marioleczka

Posty: 4

 
Dokładnie na tej samej stronie Garnitury ślubne sprzedawałem garnitur mojego męża, bo nawet sobie teraz porównałam i mam ją zapisaną do zakładek na laptopie. Nie pamiętam, ile czasu zajęło sprzedanie, ale odzyskaliśmy ponad 1000 zł.

CHatka-eKo

Posty: 7